Koleje rzeczy. Plakaty Tomasza Bogusławskiego

Lubię papier, może z wyjątkiem podaniowego. Jak w znanej dziecięcej zabawie może on objąć kamień i „zaanektować” go dla siebie, a może i spróbuje przechować jego istotę. Wystarczy tylko trochę wyobraźni. To ona daje mi nadzieję, że gdy po raz kolejny przyłożę kartkę papieru do krawędzi stołu i zgarnę z niego trochę okruchów jedzenia czy pozostałości codziennych rytuałów, zobaczę ślad jakiegoś dramatu, porzuconej miłości czy zdobytej władzy... I stanie się plakat. A nuż przemówi jak dzwon lub zaszepcze jak wiatr. Wiem, wiem – naiwna egzaltacja...

Mimo to od kilkunastu lat próbuję traktować ten kawałek papieru jak scenę mojego własnego teatru, gdzie mogę reżyserować obrazkowe, a może i obrazoburcze spektakle. Tragedie, komedie, opery, operetki, farsy, groteski i kabarety. Raz interwencyjne, skazane na szybkie zejście z afisza, kiedy indziej melancholijnie tęskniące za życiem POZA-rynkowym. Całkiem niedawno dotarło do mnie, że ten papierowy format najczęściej zbliżony do B1, któremu działy marketingu wyznaczyły krótki i intensywny żywot zorientowany na „target“, może pomieścić coś jeszcze. Także „bagaż“ kultury, towarzyszący nam nie tylko w wyprawach w przeszłość. Nie zawsze schlebiający lekkości bytu, nie całkiem „friendly” i nie całkiem „cool”. Ale może właśnie ta siła ciążenia kultury – niczym grawitacja – pozwala nam zachować równowagę i orientację.

Lubię określenie „sztuka stosowana”, bo w tej „old-schoolowej“ frazie zaznacza się postulat zorientowania „produktu” na odbiorcę, a nie podporządkowania potencjalnego nabywcy pewnemu postulowanemu modelowi interakcji człowieka z tymże produktem.

Zapewne generalizuję, ale nachalnie forsowane socjotechniczne strategie promocji współczesnej sztuki i „zarządzania informacją wizualną“ rozczarowują mnie. Sprawiają wrażenie, jakbyśmy cały wysiłek mieli kierować w stworzenie ogólnodostępnego, technologicznie sprawnego i oczywiście taniego mikroskopu, za pomocą którego w końcu zobaczymy ludzką duszę – powtórzę za Woody Allenem.

Póki co, zostańmy przy ludzkich odruchach i przeczuciach – tych radosnych, niespokojnych, niedopowiedzianych. Może jednak szklane oko „zapali się spojrzeniem” – jak chciałby Zbigniew Herbert.

Stąd moja nadzieja, że grafik-projektant nie musi być jedynie „ornamentatorem” rzeczywistości, może ją odkrywać i tworzyć. Może czytać jej znaki, ale i ją oznaczać. To połączenie „idei porządku z ideą przygody” mógłbym przyjąć za motto własnej twórczości, ale także mojej działalności pedagogicznej (cóż jestem profesorem).

Projektowanie plakatu jest rodzajem reżyserii obrazu. Moją rolą jest przekazanie na kawałku papieru swojego intensywnego przeżycia problemu czy sytuacji określonych tematyką „spektaklu“. Powinna temu oczywiście towarzyszyć świadomość kontekstu, w jaki trafia tak kreowany komunikat.

Czasem pomysł rodzi się już pod powiekami, kiedy indziej powoli krystalizuje się jak sól. Pozostaje wybrać właściwą formę, by choć część mojej fascynacji stała się fascynacją odbiorcy. Wierzę, że intensywność formy i precyzja graficznej persfazji może stworzyć swego rodzaju wizualny aforyzm. Próbuję się z nim mierzyć...

Wówczas każdy kawałek nawet zżółkniętego papieru staje się wyzwaniem.

Tomasz Bogusławski

Tomasz Bogusławski (1958) - grafik, projektant, profesor i rektor (2002-2008) Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (obecnie ASP) w Gdańsku, którą ukończył dyplomem z grafiki projektowej pod kierunkiem profesora Marka Freudenreicha i profesora Witolda Janowskiego w 1982 roku. Obecnie profesor na Wydziale Grafiki. Specjalizuje się w dziedzinie plakatu, grafiki wydawniczej i użytkowej – projektuje m.in. okładki książek, znaczki pocztowe, logotypy, systemy identyfikacji wizualnej.

Wziął udział w wielu edycjach międzynarodowych cyklicznych wystaw plakatu: Warszawa, Lahti, Mexico City, Colorado, Teheran, Moskwa, Sofia, Taiwan, Chicago, Toyama, Hangzhou oraz Expo’92 w Sewilli. Kilkukrotny laureat Biennale Plakatu Polskiego w Katowicach (Grand Prix: 2003, 2007), a także nagród międzynarodowych, między innymi I nagroda w kategorii plakatów kulturalnych 3th International Biennial of Poster, Bolivia BICeBe (2009) oraz Grand Prix 6th International Triennial of Stage Poster, Sofia 2010. Złoty Medalista Międzynarodowego Biennale Plakatu w Lublinie w 2017 roku.  

-------------------------------------------------------

Koleje rzeczy. Plakaty Tomasza Bogusławskiego
Wernisaż: sobota, 21 lipca 2018, godzina 17:30

21 lipca – 12 sierpnia 2018
Godziny otwarcia: 14:30-18:30

UWAGA! Przedłużamy wystawę do 26 sierpnia!

Dydo Galeria Plakatu
Al. Focha 1 (dawny hotel Cracovia), 30-111 Kraków
www.dydopostergallery.com

Facebook

IN YOUR POCKET

Więcej...

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuj Więcej informacji Odrzuć